Co zrobić z 100 rocznicą odzyskania Niepodległości?

Niezauważane przez nikogo zbliżają się dwie, okrągłe (100 lat) rocznice, w mojej ocenie, dwóch najważniejszych wydarzeń w dziejach naszej Ojczyzny na przestrzeni ostatnich 300 lat. Są to rocznica odzyskania przez Polskę Niepodległości (11 listopada 1918) i rocznica utwierdzenia tej Niepodległości, czyli Bitwa Warszawska (15 sierpnia 1920). Nie chcę się wdawać w historyczne uzasadnienie znaczenia tych dat, pozwolę sobie jednak zasygnalizować sprawy w mojej opinii o znaczeniu fundamentalnym, które powinna podjąć Rzeczypospolita.

  1. polityka2Obchody powinny mieć charakter doniosły i nawiązywać w swym charakterze do dwóch podobnych projektów podjętych z sukcesem w przeszłości w różnych warunkach politycznych. Pierwszym były obchody 1000-lecia Chrztu Polski organizowane przez Sługę Bożego Prymasa Tysiąclecia Stefana kardynała Wyszyńskiego, drugim 60-lecia Powstania Warszawskiego podjęte przez świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

  2. Przygotowanie szczegółowe obchodów 100–lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości, które niczym klamrą byłby spięte dwiema datami (11 XI 2018 – 15 VIII 2020). Poza jedną i drugą datą, które mają znaczenie przełomowe po drodze jest wiele wydarzeń o znaczeniu niepodważalnych, które każde w sobie zasługuje na odrębne potraktowanie, a które wypełniałby treścią ten okres 2 lat Narodowych Rekolekcji (np. 100 lecia: Powstania Wielkopolskiego, Wyborów do Sejmu Ustawodawczego, pierwsze posiedzenia Sejmu itd.).

  3. Ukoronowaniem obchodów powinna być odbudowa Pałacu Saskiego w Warszawie (traktowana, jako swego rodzaju votum za odzyskaną Niepodległość i Łuk Tryumfalny dla zwycięzców roku 1920) w którym umieszczone powinno być Muzeum Historii Polski. Muzeum powinno być zrobione w taki sposób żeby niczym Muzeum Powstania Warszawskiego przyczyniło się do budowy trwałego zainteresowania historią Polski i poszerzało poczucie dumy narodowej.

  4. W pozostałościach Pałacu Saskiego, które ocalały po II wojnie światowej znajduje się od 1925 r. Grób Nieznanego Żołnierza (spoczywa tak Orle Lwowskie, a idea Grobu jest wzorowana na powstałym w 1920 r. w Paryżu francuskim Grobie Nieznanego, który jest usytuowany pod Łukiem Tryumfalnym). Idea ta po 100 latach wymaga odnowienia i nowej tożsamości. W tym celu można skorzystać z wzorca amerykańskiego. W tamtejszym Grobie Nieznanego Żołnierza (powstał w 1921 r., a potem „uzupełniany”) w bezpośrednim sąsiedztwie kwatery ze wspolną mogiłą 2 tys. nieznanych żołnierzy z wojny secesyjnej, pogrzebano po jedym żołnierzu z I i II wojny światowej, wojny koreańskiej i wojny wietnamskiej. Z tym, że jednego ciała nie ma, bo po latach dzieki badaniom DNA rodzina rozpoznała żołnierza z Wietnamu i pochowała w grobowcu rodzinnym. Idąc wzorem amerykańskim, w celu dania temu miejscu nowej tożsamości, podkreślenia więzi pokoleniowej żołnierzy i szczególnego uhonorowania podziemia z okresu II wojny światowej i walk z okupacją komunistyczną w grobie złożone powinny być prochy jednego z Żołnierzy Wyklętych (ekshumowane z kwatery „Ł” na Powązkach). W trzeciej mogile spocząć powinien jeden z żołnierzy ekshumowany z Katynia. Byłoby to wypełnienie przynajmniej symboliczne testamentu wybitnego historyka Jerzego Łojka zmarłego w 1986 r., (który w Katyniu w 1940 r. stracił Ojca, a w Smoleńsku w 2010 r. zginęła jego żona). Jerzy Łojek autor pierwszej krajowej (wydanej jeszcze w drugim obiegu) monografii „Dzieje sprawy Katynia” pisał we wstępie do niej, że wszystkich pomordowanych w Katyniu i innych miejscach kaźni oficerów na Wschodzie powinno się, gdy Polska odzyska wolność ekshumować, sprowadzić do Ojczyzny i pochować w wielkim Narodowym Mauzoleum. Tak nakreślone zadanie jest raczej niewykonalne, ale już realizacja mojego projektu jak najbardziej jest możliwa do zrobienia.

 

Abstrahując od mojej koncepcji uważam, że tak czy inaczej istnieje konieczność przygotowania się Rzeczpospolitej do zaproponowania i realizacji obchodów 100 – lecia Odzyskania Niepodległości.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress